Dziękczynienie za jesienne żniwa

Czas znów nadszedł. Jesień jest tuż za rogiem i nadszedł czas, aby zacząć zbierać i zbierać to, co dała nam Matka Ziemia. Była dla nas bardzo dobra w tym roku, tutaj w Michigan, z obfitymi opadami deszczu, które mieliśmy na początku wiosny, co przyniosło całkiem sporo leków na początku tego roku. Przy dobrej pogodzie i braku oznak poważnej suszy lub braku wody w okolicy wszystko pozostało bardzo zielone i pełne życia.

Z nadejściem lata i upadkiem za rogiem, nadszedł czas, aby zacząć zbierać całe dobro, które do nas przyszło. Wraz ze zmianą pogody następuje również zmiana w naszym systemie odpornościowym, którą musimy wzmocnić przed zimą. Jako tubylcy, jesień była dla nas wskazówką, aby zacząć to robić. Jesień to czas, aby zacząć zbierać nasze plony na cały rok, aby przetrwać ciężkie zimowe miesiące, a wraz z nimi przyszły zbiory leków. Wzięliśmy tylko to, co było nam potrzebne. Tak było zawsze i zawsze jest to dobra nauka.

Istniało wiele lekarstw i lekarstw pod ręką, z których korzystali rdzenni Amerykanie. Z wielu, o których wam opowiem, zrobiono herbaty. Na początek, Echinacea była dobrym środkiem wzmacniającym społeczność, podobnie jak zbieranie kory białej wierzby na gorączkę i bóle głowy. Innym dużym, który był używany na przeziębienie, grypę i gorączkę, był krwawnik pospolity – kwiaty i łodygi mają płatki, które były używane w herbatach. Wraz z tym pojawiały się przekrwienia, więc pomagał korzeń lukrecji – żuto go lub dosypywano do herbaty.

Głównym sposobem, w jaki ludzie pozbyli się przeziębienia i grypy, było wypocenie się. Pocenie odbywało się w konstrukcji przypominającej kopułę z małym otworem w ziemi na rozgrzane skały. Wylewali wodę na skały, kładli na niej lekarstwo i wdychali parę. Dzisiaj pocenie się jest nadal powszechną praktyką. Okresowo stosowano inne leki, czyli miętę pieprzową, imbir i czosnek. Na zwykły ból ucha używano czosnku.

Ale pamiętaj, kiedy bierzesz coś od Matki Ziemi, zawsze dziękuj. To jest jedyna rzecz, której mnie nauczono bardzo wcześnie – że daje nam Matka Ziemia, ale także, że każda roślina ma swoje własne życie i ducha, więc zawsze pytamy o pozwolenie, zanim weźmiemy roślinę, korzeń lub cokolwiek, czego potrzebujemy.~153 ~

I zawsze powtarzam wszystkim, że zanim zaczniecie jakiekolwiek ziołolecznictwo, upewnijcie się, co bierzecie i upewnijcie się, że zidentyfikowaliście roślinę i korzeń. I pamiętaj, aby powiedzieć lekarzowi, co robisz i dlaczego to robisz. I życzę bezpiecznych i pięknych jesiennych zbiorów.

Dziękuję, Johnie Baileyu.

 

Ten post jest autorstwa Johna Baileya, studenta średniozaawansowanego kursu ziołowego. John Bailey pochodzi z Michigan, gdzie się urodził i wychował. Jako dziecko uwielbiał spędzać czas na świeżym powietrzu, biwakować, łowić ryby i uwielbiał duchową część bycia połączonym z lasem. Później John zaczął podróżować Czerwoną Drogą jako rdzenny Amerykanin, aby poznać sposób życia swojego ludu. Ucząc się lekarstw oraz części fizycznych i duchowych oraz tego, jak to wszystko się łączy, John wciąż podróżuje Drogą, aby pomagać innym, którzy potrzebują wskazówek.