Schronienie z walerianem

W styczniu pisałem o ziołach leczniczych stosowanych w Anglii podczas II wojny światowej, aw tym miesiącu chciałbym uzupełnić nieco więcej informacji o jednym z najbardziej ważne rośliny, które zostały zebrane i wykorzystane, waleriana. Anglia potrzebowała skutecznych lekarstw, aby zaopatrywać front wewnętrzny, więc Komitet ds. Narkotyków Roślinnych w Królewskich Ogrodach Botanicznych (Kew) zorganizował program zbiórki, w ramach którego żywopłoty i inne naturalne tereny były czesane w poszukiwaniu użytecznych roślin.

Rośliny stosowane przy dolegliwościach fizycznych podczas II wojny światowej

Rośliny zostały podzielone na kategorie według priorytetu potrzeb; do najważniejszych roślin należały diuretyki (miotła, Cytisus scopiarius i naparstnica purpurowa, Digitalis purpurea – obecnie wypadła z łask z powodu obaw o toksyczność), robactwo (męska paproć, Dryopteris felix-mas) i leki na dnę moczanową (jesienny krokus, Colchicum autumnale) i grypy (bez czarny, Sambucus nigra).

Te rośliny z pewnością przynosiły ulgę w powszechnych dolegliwościach fizycznych, ale co z psychologicznymi aspektami wojny? Kobiety ponosiły główną odpowiedzialność za prace wojenne, opiekę nad dziećmi, gotowanie, racjonowanie żywności i prace domowe. Co więcej, Anglia doświadczyła intensywnych nocnych nalotów bombowych, kiedy jedyną opcją było zebranie członków rodziny, szukanie schronienia i nadzieja na bezpośredni atak.
Lekarze brytyjscy przewidywali, że wraz z początkiem nalotów bombowych miliony będą cierpieć z powodu traumy psychicznej, aw tych trudnych czasach z pewnością były nadszarpnięte nerwy i strach. Biorąc pod uwagę ciągłe ataki na Anglię, które rozpoczęły się we wrześniu 1940 roku, nie jest zaskakujące, że Komitet ds. Leków Roślinnych umieścił walerianę (Valeriana officinalis), od dawna cenioną ze względu na swoje właściwości uspokajające, na liście najważniejszych roślin do zbierania i stosowania.

Valerian dla wsparcia psychologicznego

Podczas bombardowania rzeczywistości gazety i magazyny dla kobiet sugerowały strategie radzenia sobie w celu zapewnienia komfortu i bezpieczeństwa. Sklepy reklamowały kostiumy syren dla dzieci i dorosłych; były to jednoczęściowe kombinezony, które można było szybko zapiąć na piżamie, spopularyzowane przez Winstona Churchilla, który nosił swój własny garnitur w prążki na spotkania z głowami państw.

Ponieważ wykopane schrony były często wilgotne i zimne, kobietom zalecano spakowanie koców, pierzyny, termofory, ciepłe napoje i kanapki na noce spędzone na ochronie przed bombami. Felietoniści, tacy jak Mary Rose, która napisała „Jak najlepiej wykorzystać życie pod osłoną” w Manchester Daily Sketch, polecali przedmioty osobiste poprawiające nastrój i zwalczające strach. Drobne dobra luksusowe obejmowały kremy i pudry do twarzy, wodę kolońską, sole zapachowe i „tabletki na nerwy” – które najprawdopodobniej zawierały walerianę.

Fotografia należąca do domeny publicznej, Biblioteka Franklina D. Roosevelta ~ 153 ~

Wykorzystanie waleriany w czasie wojny nie było niczym nowym. W A Modern Herbal (1931) Maud Grieve opisała walerianę jako „potężny środek uspokajający, pobudzający, wiatropędny i przeciwskurczowy”. Zauważyła użycie waleriany podczas I wojny światowej:

„Lek uśmierza ból i ułatwia zasypianie. Jest szczególnie użyteczny i korzystny dla osób cierpiących na przeciążenie nerwowe… Podczas niedawnej wojny, kiedy naloty lotnicze były poważnym obciążeniem dla nerwów cywilnych mężczyzn i kobiet, waleriana… okazała się cudownie skuteczna, zapobiegając poważnym skutkom lub je minimalizując. 153~

Waleriana była również stosowana w leczeniu żołnierzy, którzy doznali skutków psychicznych po walce na linii frontu; podawano go jako nalewkę żołnierzom piechoty w czasie obu wojen światowych

Starożytni Grecy i Rzymianie rozumieli lecznicze właściwości waleriany, używając jej do uspokojenia żołądka i poprawy trawienia. Dioskurides zalecał to zioło na palpitacje serca, Galen na bezsenność, a Arabowie stosowali je do kontrolowania agresji. W rzeczywistości nazwa rodzajowa Valerian prawdopodobnie pochodzi od łacińskiego czasownika valere, który nakazuje nam być silnym, podczas gdy specyficzny epitet officinalis odnosi się do właściwości leczniczych tego gatunku.

Fotografia należąca do domeny publicznej, Biblioteka Franklina D. Roosevelta ~ 153 ~

Walerian pojawił się w wydaniach Farmakopei Stanów Zjednoczonych między 1820 a 1930 rokiem, stając się popularnym lekarstwem na „pary”, skurcze, niepokój, bóle głowy, wysokie ciśnienie krwi, dolegliwości nerwowe, a nawet niegrzeczne zachowanie u dzieci.

Walerian Użyj dzisiaj

Składniki aktywne są skoncentrowane w aromatycznych kłączach, wytrzymałych podziemnych łodygach, które często zasiedlają stare ogrody. Pomimo długiej historii stosowania, sposób działania waleriany jest słabo poznany, ale opiera się na złożonej chemii; składniki aktywne obejmują różne walepotriany, seskwiterpeny i kilka olejków aromatycznych. Arkusz informacyjny National Institutes of Health (NIH) dotyczący waleriany spekuluje, że jego skuteczność może wynikać z synergii między składnikami chemicznymi. Podsumowuje również pozytywne wyniki różnych badań nad walerianą jako ziołem na bezsenność.

W Stanach Zjednoczonych waleriana jest obecnie sprzedawana jako suplement diety, który „sprzyja odpoczynkowi i relaksowi”, „sprzyja odprężeniu u osób prowadzących gorączkowy tryb życia”, „pomaga w utrzymaniu spokojnego snu” – bez konkretnych oświadczeń medycznych. Jak wszystkie zioła, waleriana powinna być traktowana z szacunkiem; nalewki alkoholowe mogą być silniejsze niż preparaty wodne i mogą wystąpić skutki uboczne, w tym bóle głowy, zawroty głowy i zaburzenia żołądkowo-jelitowe – niezależnie od tego, czy waleriana jest stosowana w postaci kapsułek, tabletek, ekstraktów czy herbat.

Valerian w czasach próby

Czy możemy sobie wyobrazić dzisiejsze nocne naloty bombowe? W rzeczywistości Anglicy radzili sobie przez lata — od jesieni 1940 r. do wczesnej wiosny 1945 r. W miastach istniały schronienia komunalne, takie jak podziemne stacje metra, które znajdowały się głęboko pod poziomem ulicy; wielu przybywało nocą do tych miejsc, aby złapać kilka godzin snu przed kolejnym dniem pracy wojennej, kolejek do racji żywnościowych i załatwiania spraw.

Historia naturalna roślin leczniczych autorstwa Judith Sumner

Szczęśliwcy wrócili do swoich domów i zastali je nieuszkodzone, a przynajmniej wciąż stojące. Ci, którzy mają ogrody, często instalowali własne, proste schrony Andersona kilka stóp od domu. Zostały one nazwane na cześć Sir Johna Andersona; w tym czasie służył rządowi jako Lord Tajnej Pieczęci, ponosząc szczególną odpowiedzialność za ustalenie środków ostrożności przed nalotami przed wypowiedzeniem wojny we wrześniu 1939 r.

Schron dla sześcioosobowej rodziny składał się z czternastu blach falistych z ocynkowanej stali, z końcówkami i kurtynami gazoszczelnymi (te były zawieszane na wypadek ataku gazu musztardowego, który na szczęście nigdy nie nastąpił). Prawidłowa instalacja wymagała wykopu na głębokość czterech stóp, z 15 calami przemieszczonej ziemi ogrodowej pokrywającej łukowaty dach.

Wcześnie obawiano się, że niemieckie samoloty będą ostrzeliwać miejsca świeżo przewróconą ziemią, więc w pośpiechu wysiano nasiona, aby zapewnić kamuflaż. W szczególności dynie (różne kabaczki) zdawały się kwitnąć w cieple i dobrym drenażu zapewnianym przez ziemię ogrodową usypaną na falistym metalu. Ale zastanawiam się również, czy niektóre schroniska Andersona mogły być obsługiwane przez walerianę; Anglosasi jedli liście jako roślinę „saletki”, a gatunek ten jest dobrze znany z kolonizacji kącika ogrodowego. Tak czy inaczej, wielu, którzy schodzili nocą do schronów, zabierało ze sobą waleriany.

Kontynuując odkrywanie i dokumentowanie botaniki II wojny światowej, często zastanawiam się nad angielską wytrzymałością: odwagą i nieustępliwością w obliczu strachu i zniszczenia. Waleriana służyła im dobrze, jako zioło łagodzące skołatane nerwy w trudnych chwilach.

 

Judith Sumner jest botanikiem i autorką książki The Natural History of Medicinal Plants and American Household Botany: A History of Useful Plants, 1620-1900. Dowiedz się więcej o Judith na jej stronie internetowej.